Cześć Wam! Pewnie nie wielu z was kojarzy mojego bloga, gdyż już troszeczkę czasu minęło odkąd pisałam tu po raz ostatni. Pragnę przeprosić za to, i postanawiam wznowić bloga :) Będzie tu to co zawsze, trochę rzeczy, trochę duperelek ode mnie. Taki mój, własny internetowy zakątek gdzie mogę się wygadać i wyżyć na wszystkim i na każdym. Komentarze bardzo mile widziane, ponieważ piszę to dla Was również. Abyście mieli z czego się pośmiać :) To na tyle jak na dzisiaj.
I think its my life beat!
wtorek, 10 stycznia 2012
piątek, 20 maja 2011
No hej ;)
Nie było mnie tu troche czasu, no ale to ze względu kary na komputer i braku siły & weny na napisanie czegokolwiek. No więc tak, ten tydzień był jednym z najleszych w całym moim życiu. O dziwo, w środe było zebranie a moi rodzice na spokojnie do mnie się odzywali. Zero krzyku, wszystko było spokojnie. A tak pomijając szkołę, byłam pare dni temu na imprezce (o ile to można było nazwać imprezką, a nie pobojowiskiem to tak) u mojego brata. Kocham go niezmiernie! Wiem, że to niespotykanie i dziwne zarazem, że siostra brat i sie nie kłucą? Żyją w zgodzie? Otóż tak, to jest jednak możliwe. Nie jesteśmy rodzeństwem, ale ciotecznym bratem i siostrą. A jeżeli mowa o rodzonym rodzeństwie to jest (znaczy było) 4. Moja mama niestety poroniła 2 dzieci, a 2 zginęła w drodze na kolonię w góry. To smutne. No ale wróćmy do imprezy ;) Było na niej ze 40 osób a mieszkanie, nie powiem, nie za wielkie. Było balowanie etc, ale nie mogło zabraknąć tego że byli tam chłopacy. Ja osobiście nie chciałam balować, poszłam tam tylko dlatego bo moich rodziców nie było w domu a ja sama nie chciałam siedzieć, bo ja za dużo horrorów oglądam + mam za bójną wyobraźnię więc w domu kurwicy bym dostała a szczególnie w nocy. Ale nieważne. Na ów "pobojowisku" było paru fajnych ludzi. Jednym z nich był niejaki Marcin ;) No ale nie mogło być wszystko az tak idealne... był ode mnie o 3 lata starszy. On 1 liceum a ja... ah domyślcie się sami.
Dzisiaj oczywiście któryś raz z rzędu przeglądam stosy ciuchów, modeli, modelek, butów, torebek, bransoletek. Jestem tym strasznie oczarowana. Muszę przyznać, że kocham szpilki, ale nie na swojej nodze. Nie dość, że za wysoka jestem to i jeszcze szpilki miałabym nosić? O Chryste, gleba na ślodku chodnika. Bynajmniej ludzie mieliby ubaw, nieprawdaż? Dzisiaj wam pokarzę na jakie buty w sieci poluję ;)
Dzisiaj oczywiście któryś raz z rzędu przeglądam stosy ciuchów, modeli, modelek, butów, torebek, bransoletek. Jestem tym strasznie oczarowana. Muszę przyznać, że kocham szpilki, ale nie na swojej nodze. Nie dość, że za wysoka jestem to i jeszcze szpilki miałabym nosić? O Chryste, gleba na ślodku chodnika. Bynajmniej ludzie mieliby ubaw, nieprawdaż? Dzisiaj wam pokarzę na jakie buty w sieci poluję ;)
CONVERSE ;)
To tyle na dziś, możecie pisać w komentarzach jak macie jakiekolwiek pytania do mnie lub chcecie zaproponować mi cos ciekawego o czym mogłabym ewentualnie napisać, a na dzisiaj koniec.
Kto wie? Może już całkowity koniec skoro ma być THE WND OF THE WORLD...
poniedziałek, 9 maja 2011
I just want to feel your breathe on my neck.
Dzisiaj było śmiesznie. W szkole tak samo jak i po. Obiecałam Asi że pójdę z nią do szkoły muzycznej ale mama się sprzeciwiała. Więc nie poszłam. Ale mama mi pozwoliła jechac z czarną do szpitala, po to by odwiedzić jej babcię. Więc poszłyśmy na przystanek. Czekałyśmy z 20 minut na przystanku, aż przyjedzie 10. Ale pojechałyśmy... nie w tą stronę. Ale na szczęście mam całkiem niezłe rozeznanie w terenie i się nie zgubiłyśmy. Ale wyjechałyśmy na jakieś zadupie poza miasto. Czekałyśmy na nasteępny autobus. Pojechałyśmy tym razem w dobrą stronę i trafiłyśmy do szpitala. Ale nie mogłyśmy znaleść oddziału na ktorym leży babcia Czarnej. Zadzwoniłyśmy do Krzyśka i przyszedł po nas. Okazało się, że ogolnie szlysmy w zla strone. Kto by pomyslał? No doszłyśmy do sali. Było tam z 7 jak nie lepiej kolegów Krzyśka. Na chuja ich sprowadzał? Kto to wie. Ale oni wyszli a my zostałyśmy z babcią czarnej. Miała operację na kolano. Coś strasznego - jak nam opowiadała. Oglądała całą operację na takim małym monitorku, widziała jak jej cieli kolano i wogle. Ja osobiście bym się porzygała, ale ponoć to nie straszne. Potem poszłysmy z Czarna wyprać koszulę babci Kamili do zlewu. Też naszukałyśmy się go bardzo długo. Nie wpadłyśmy na to, że może w łazience jest jakis zlew. Ale to tak jest jak jestem z Kamilą. Nie myślimy o niczym... potem wróciłśmy im pogadałyśmy chwilkę i wyszłyśmy. Wracająć niegłyśmy na autobus. stałyśmy w korku z 20 minut. Wysiadłyśmy obok TEATRU i wróciłyśmy na piechotę. Po drodze zaszłyśmy na lody. Przeszłyśmy kawałek i rozeszłysmy sie we dwie strony. Ja do swojego domu a czarna do swojego.
I oczywiście doświadczenia nie dają mi spokoju. Oh! Nie ma się wszystkiego. Dzisiaj na necie co chwila znajduję takie foty:
No tak. Ze mną i Kamilem chyba koniec. Było fajnie ale się kończy...
Chcę tą bluzkę!
Chcę taki pokój!
I oczywiście doświadczenia nie dają mi spokoju. Oh! Nie ma się wszystkiego. Dzisiaj na necie co chwila znajduję takie foty:
niedziela, 8 maja 2011
i hear your voice in my mind...
To już ostatnia notka na dzisiaj, ponieważ chciałam się z wami podzielić tym co dzisiaj znalazłam szperając w internecie w celu znalezienia tego co będzie modne w tym roku. Natknełam się na wiele ciekawych outfitów. Szczególnie buty i okulary przyciągnęły moją uwagę. Mam słabość do butów. Znalazłam również wiele ślicznych sukienek, szortów i bluzek. Generalnie, to dużo znalazłam ale nie we wszystko bym się ubrała. Ale to ze względu na moją figurę, najpiękniejszej nie mam. A teraz pocieszcie oczka tym co znalazłam :)
To chyba na wszystko, jeżeli chodzi o chiuchy które znalazłam. Znaczy, mam tego więcej ale nie chcem przynudzać. Jutro poniedziałek... huh? Kto wymyślił to, że mam chodzić do szkoły na 8 rano? Nie no, tylko nie w Poniedziałki. Dobra, koniec. Anyways, dzisiaj był u mnie Patryk. Patryk to mój najlepszy przyjaciel zarazem brat jak i sąsiad. Byliśmy u mnie w domu & oglądaliśmy TV. Znaleźliśmy bardzo ciekawy film ' Barbir i 12 Tańczącech Księżniczek'. Ahh! Ujęła nas ta bajka. Zawiało mi dzieciństwiem. Tęsknię za tymi czasami gdy jedynym zmartwieniem było to z kim się będę bawić w przedszkolu nazajutrz. Piękne chwile...
1. Uwiódł mnie ten pierścionek, kolor jest niesamowity. Kocham morski :)
2. Bandana przyciąga wzrok. Mój także, podoba mi się noszenie jej w ten sposób.
3. Ten naszyjnik jest słodki.
4. Normalnie to nie przepadam za glanami, ale niektóre wzory wyglądają niesamowicie.
5. Nie założyłabym takich, bo mój pierwszy krok byłby w stronę szpitala. Ale fajne projekty.
6. Mam kurtkę w ten 'krój'. Buty idealne.
7. Bransoletki są śliczne.
8. Bransoletki część druga.
9. Te szorty są moją miłością.
10. Szorty częśc druga =]
11. Ujęła mnie ta kurtka.
12. Outfit genialny ;)
To chyba na wszystko, jeżeli chodzi o chiuchy które znalazłam. Znaczy, mam tego więcej ale nie chcem przynudzać. Jutro poniedziałek... huh? Kto wymyślił to, że mam chodzić do szkoły na 8 rano? Nie no, tylko nie w Poniedziałki. Dobra, koniec. Anyways, dzisiaj był u mnie Patryk. Patryk to mój najlepszy przyjaciel zarazem brat jak i sąsiad. Byliśmy u mnie w domu & oglądaliśmy TV. Znaleźliśmy bardzo ciekawy film ' Barbir i 12 Tańczącech Księżniczek'. Ahh! Ujęła nas ta bajka. Zawiało mi dzieciństwiem. Tęsknię za tymi czasami gdy jedynym zmartwieniem było to z kim się będę bawić w przedszkolu nazajutrz. Piękne chwile...
sobota, 7 maja 2011
Shoppingowanie ;)
Tak jak juz wcześniej mówiłam, byłam na zakupach. Kompletnie nic nie było w moim guście. Kupiłam sobie jedynie spodnie (szare z RESERVED 79,99zł) i bluzkę ("i love the weekends" z HOUSE 29,90 zł). Podobają mi się w szczególności spodnie. Jakoś nigdy nie nosiłam tego koloru ubrań więc to miła zmiana dla mnie. Może na lepsze, a może na garsze. Kto wie?! Mam jeszcze 300 zł. Nie mam pojęcia na co je wydam. Chyba czas uzupełnić swoją półkę z płytami o jakieś nowości :) Ostatnio napaliłam się na nową płytę All Stars Weekend. Ale wszystko jeszczę muszę przemyśleć, bo jeżeli chodzi o mój gust muzyczny, to muszę się przyznać że jest on bardzo zróżnicowany. Od Justina Biebera do Mettallicy. Więc nigdy nic nie wiadomo jeżeli już mówi się o mnie. Hmm, nie sądzę abym była jakąś szczególnie uzdolnioną, ciekawą osobą. Wam też się tak wydaje? :)
piątek, 6 maja 2011
Poczatek =]
Właśnie zaczynam pisać tego bloga. Będzie on o moim życiu główie, bo to jedyna rzecz nad którą jestem w stanie myśleć. Poza tym muszę gdzies się wyżyć, opisać to co mnie wkurza - co denerwuje. Mam nadzieję, że będziecie miło patrzeć na moje posty i na to co mam zamiar wam przekazać.
Dzisiaj - zaraz - jadę na zakupy. Chcę się rozejżeć za czymś nowym do mojej szafy. Dawno nie robiłam takich rzeczy... Wpadłam na ten pomysł dlatego, ponieważ dostałam troche pieniędzy na urodziny a rodzicom nigdy ich nie oddam. A jeżeli już mowa o rodzicach... nienawidzę ich. Mamy w szczególności. Oni rujnują mi moje dzieciństwo - bo dorosła nie jestem. Tylko wyrzuty mają do mnie... no ale nie ma się wszystkiego czego się chce.
Więc to tak krótko z powodu braku czasu , jak wrócę to napiszę coś o zakupach ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





